9 lutego 2010 roku żołnierze 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej na obiekcie szkolenia saperskiego w Wojciechowie koło Międzyrzecza doskonalili umiejętności ogniowego i elektrycznego sposobu wysadzania materiałów wybuchowych.
Tematem zajęć było sporządzenie zapalnika lontowego, wykonanie sieci z lontu detonującego i wykonanie elektrycznych sieci wybuchowych. W ośrodku szkolenia saperskiego żołnierze z plutonów dowodzenia, saperów, drogowo-mostowego, technicznego i logistycznego wchodzących w skład kompanii saperskiej, sprawdzani byli z umiejętności minerskich zgodnie z normami zawartymi w "Zbiorze norm szkoleniowych dla pododdziałów wojsk inżynieryjnych". W trakcie oceny zgodnie z normą 54 - sporządzenie zapalnika lontowego, weryfikowana była poprawność wykonania: obcięcia lontu prochowego, sprawdzenia spłonki pobudzającej, włożenia końcówki lontu do spłonki i obciśnięcia spłonki. Bezwzględnym warunkiem zaliczenia zadania było wykonanie wszystkich czynności zgodnie z przepisami bezpieczeństwa. Aby dostać ocenę bardzo dobrą, żołnierz musiał wykonać zadanie w czasie nie przekraczającym 1,5 minuty. W trakcie ćwiczeń doskonalących każdy saper, pod czujnym okiem instruktorów, mógł przygotować się do końcowego sprawdzenia. Starszy plutonowy Bernard Hajducki i młodszy chorąży Łukasz Mazur udzielali na bieżąco wskazówek ćwiczącym żołnierzom. Oprócz tego międzyrzeccy saperzy sprawdzani byli z normy wykonania sieci z lontu detonującego oraz elektrycznej sieci wybuchowej. W czasie testu pięciu saperów ustawionych na ścieżkach wiodących do miejsca wysadzania, czekało w gotowości. Podporucznik Paweł Michalak wydawał komendy: "Uzbroić ładunki.., przygotować się do wysadzania., wysadzać., odchodzić". Po chwili widok rozrywanej, zamarzniętej ziemi i towarzyszący huk wybuchu świadczył o poprawnie wykonanym zadaniu. "W trakcie zajęć, poddani zostali sprawdzeniu wszyscy żołnierze kompanii. Wyniki testu to dla dowódcy bardzo ważna informacja o stopniu wyszkolenia i przygotowania każdego żołnierza do wykonywania trudnych i odpowiedzialnych zadań bojowych"- podkreślił dowódca kompanii porucznik Maksymilian Libelt. W trakcie zajęć obecny był również szef wojsk inżynieryjnych "Czarnej Dywizji" podpułkownik Andrzej Sawicki. |