Leaderzy z 1 kompanii piechoty zmotoryzowanej (1kpzmot) 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, którzy kilka tygodni temu zaliczyli kurs dowodzenia "Leadership", przekazują wiedzę i zdobyte doświadczenie swoim żołnierzom na zajęciach taktycznych w Wojciechowie koło Międzyrzecza.
"Chcemy pokazać naszym żołnierzom, że w trakcie działań bojowych mogą zdarzyć się niespodziewane sytuacje, na które muszą szybko i sprawnie reagować" -mówi dowódca drużyny starszy szeregowy Kamil Banaś. Zadanie przeprowadzenia piechocińców "oślepionych gazem", wymagało od prowadzącego ciągłego nadzorowania sytuacji zewnętrznej i przekazywania pozostałym żołnierzom, niezbędnych informacji o zmieniającym się terenie. "Prowadzący żołnierz może poczuć wagę odpowiedzialności, jaka ciąży na dowódcy drużyny" - dodaje starszy szeregowy Paweł Kuryłas. Obok kilkuosobowa grupa transportowała rannego kolegę. Trasa, wiodąca przez półmetrowe zaspy, skutecznie utrudniała marsz żołnierzom niosącym kompana na polowych noszach. Oprócz tego każdy piechociniec miał ze sobą kilkunastokilogramowe wyposażenie. W skład zestawu wchodził: hełm, broń, kamizelka taktyczna, maska przeciwgazowa, łopatka piechoty oraz plecak z całym zestawem rzeczy niezbędnych w warunkach bojowych, jak na przykład śpiwór, karimata czy bielizna na zmianę. Na przemierzających śnieżne zaspy piechocińców czekały jeszcze inne zadania. Podczas marszu musieli zorganizować bazę w miejscu wskazanym przez instruktora, czy zdobyć zapasy żywności i wody. "W naszej kompanii kurs "Leadership" ukończyli prawie wszyscy podoficerowie. Zaangażowanie, zarówno prowadzących jak i szkolących się żołnierzy, świadczy, że idea kursu sprawdza się w praktyce"- podsumował porucznik Artur Zielichowski, zastępca dowódcy 1 kpzmot.
Kursy "Leadership" organizowane są nie tylko w pododdziałach Czarnej Dywizji, ale również w innych jednostkach wojsk lądowych.
|