Przez 3 dni pododdziały 2 batalionu piechoty zmotoryzowanej imienia Ułanów Jazłowieckich z 12 Brygady Zmechanizowanej uczestniczyły w cotygodniowych zajęciach zintegrowanych. Kompanie piechoty zmotoryzowanej wspomagane były przez pododdziały artyleryjskie i przeciwlotnicze.
Dla postronnego obserwatora, wzmożony ruch sprzętu bojowego i pododdziałów w koszarach przy ulicy Żołnierza w Stargardzie Szczecińskim, może oznaczać tylko jedno - wojsko gdzieś wyjeżdża. I rzeczywiście, wojsko wyjeżdża, jak co tydzień na zajęcia. Przez kolejne 3 dni - od 16 do 18 lutego - na przykoszarowym placu ćwiczeń taktycznych i na strzelnicy garnizonowej, w zajęciach zintegrowanych uczestniczyli żołnierze z pododdziałów 2 batalionu piechoty zmotoryzowanej, wspomagani przez artylerzystów i przeciwlotników. W pierwszym dniu zajęć, na strzelnicy garnizonowej, żołnierze z 5 kompanii piechoty zmotoryzowanej, doskonalili swoje umiejętności strzeleckie, na ostro jak i na sucho, wykorzystując urządzenia szkolno-treningowe "Orlik" do broni strzeleckiej, czy też laserowe symulatory strzelań. Co pewien czas, słychać było donośny głos kierownika zajęć, kapitana Piotra Lupki - "Uwaga instruktorzy- Zmiana na punktach nauczania!"- i poszczególne grupy żołnierzy, przemieszczały się na kolejne punkty. Tam już instruktorzy, wyposażeni nie tylko w wiedzę ale i w pomoce szkoleniowe, mieli możliwości sprawdzenia poziomu wiedzy teoretycznej i umiejętności praktycznych każdego żołnierza.
Nieopodal strzelnicy kompania kapitana Macieja Kłaczkowskiego uczestniczyła w szkoleniu taktycznym. Tematem zajęć dwustronnych była obrona i natarcie. Zamaskowani żołnierze, wraz ze sprzętem, przy wsparciu i pod osłoną zestawów przeciwlotniczych wykonują natarcie na broniącego się "przeciwnika", w rejonie Wzgórza Elewa. Na wspomnianym wzgórzu, kierownik zajęć i żołnierze ze sztabu batalionu, fachowym okiem oceniają działanie drużyn, plutonów i ich dowódców. Ocenie podlegają umiejętności organizacji i dowodzenie w czasie walki, obrony czy też natarcia, organizacja systemu ognia, kierowanie ogniem drużyny. Po zakończeniu zajęć taktycznych, przyjdzie czas na podsumowanie szkolenia, wskazania słabych i mocnych stron. "Robimy swoje, musimy się szkolić"- jednym zdaniem podsumował zajęcia dowódca 2 batalionu piechoty zmotoryzowanej, podpułkownik Rafał Ostrowski.
|