Żołnierze 1 kompanii piechoty zmotoryzowanej podczas zajęć taktyczno- ogniowych doskonalili techniki strzeleckie oraz umiejętności taktyczne na zajęciach nocnych w Nietoperku koło Międzyrzecza- obiekcie szkoleniowym 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej.
Zajęcia rozpoczęły się od strzelań przygotowawczych z karabinka szturmowego 5,56mm Beryl i karabinu automatycznego 7,62mm UKM 2000. To samo zadanie jak strzelanie do celi oddalonych na 200- 300 metrów, w warunkach nocnych wymaga od żołnierza wykorzystania innych elementów broni oraz wyposażenia. Zasadę użycia gogli noktowizyjnych zna już każdy z piechurów międzyrzeckiej brygady. Po zajęciach ze szkolenia ogniowego czas na zadanie taktyczne. Kpt. Michał Hołub wprowadza instruktorów w sytuację taktyczną, padają ostatnie ustalenia. Założenie ćwiczenia przewiduje, iż żołnierze zostają schwytani przez przeciwnika, zostaje im zabrana broń, środki noktowizyjne i praktycznie całe wyposażenie. -W trakcie transportu udaje im się uciec z konwoju, ale siły przeciwnika mogą być wszędzie. Zadaniem uciekających jest przedostanie się we wcześniej określony, odległy o kilka kilometrów rejon, skąd zostaną ewakuowani "śmigłowcem". Dokładne współrzędne są na mapie. Warunki nocne są dużym utrudnieniem, bo żołnierze zostaną pozostawieni w środku lasu. Muszą zlokalizować swoje miejsce, wyznaczyć trasę marszu i uważać na działanie przeciwnika, którego imituje uzbrojony i w pełni wyposażony pluton - relacjonuje dowódca kompanii. Po słowach wprowadzających, najważniejsze - zadania dla instruktorów. Tylko oni znają miejsce "ucieczki z konwoju" i kierunek marszu, jaki powinni wyznaczyć sobie żołnierze. Będą tuż za nimi, skrycie śledząc działanie swoich podwładnych i czuwać nad ich bezpieczeństwem. Konwój rusza, po kilku kilometrach żołnierze zostają poddani testowi przetrwania. Wyrzuceni z ciężarówek w środku lasu, muszą jak najszybciej dotrzeć w rejon ewakuacji. Mija kilka godzin i kompania znów w komplecie wraca do brygady. -Kolejne zadanie wykonane, teraz dokładna obsługa broni i sprzętu po zajęciach . - podsumowuje dowódca 1 kompanii. Następnego dnia, w czwartek, żołnierze będą zdobywać kolejne, piechocińskie doświadczenia. Tym razem wyruszą w 40 kilometrowy marsz z bronią i wyposażeniem, w czasie którego kolejny raz będą musieli przekonać siebie samych, że najważniejsze to wykonać zadanie.
|