CHRZEST ŁADOWNICZYCH LEOPARDA

Dla każdego młodego żołnierza pierwsze strzelanie to duże przeżycie, a jednocześnie ogromne wyzwanie. Zwłaszcza wówczas, gdy strzela się z czołgu Leopard 2A4, kaliber 120 mm. 23 marca 2010 roku swoje pierwsze strzelania amunicją bojową odbyło 14 uczestników kursu ładowniczych organizowanego przez Ośrodek Szkolenia Leopard (OSL) w Świętoszowie.

Strzelnica bojowa czołgów świętoszowskiego poligonu, stała się miejscem swoistej inicjacji najmłodszych ładowniczych z 10 Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc). Ładowniczy to poza dowódcą, kierowcą i działonowym członek załogi każdego czołgu Leopard 2A4. W tym swoistym bojowym chrzcie uczestniczyło 14 żołnierzy, uczestników kursu ładowniczych, którzy przybyli do 10BKPanc w połowie ubiegłego roku. Kurs przygotowuje ładowniczych do wykonywania zadań na swoim stanowisku funkcyjnym. Takie pierwsze strzelanie poprzedzają godziny wykładów oraz ćwiczeń i treningów na symulatorach. "Dużo myślałem o swoim pierwszym strzelaniu. Oczywiście, miałem jakieś wyobrażenia, bo było one poprzedzone żmudnymi przygotowaniami. Przed strzelaniem było duże napięcie, nie oznacza to wcale, że się bałem, ale był to raczej niepokój związany z tym, że jest to coś nowego, nieznanego. Wszelkie obawy tuż po oddaniu pierwszego strzału szybko ustąpiły miejsca adrenalinie" - mówi szeregowy Sławomir Zimerman, ładowniczy czołgu Leopard 2A4. Aby czołgi mogły odbyć strzelanie bojowe muszą być odpowiednio przygotowane. " Musimy dokonać indywidualnych poprawek ze skalowania tak, aby można było perfekcyjnie wykonać strzelanie bojowe nr 1 w dzień i w nocy " - mówił major Paweł Michalski, komendant OSL.Ładowniczy z "Czarnej Dywizji" strzelali pod czujnym okiem instruktorów ośrodka, którzy nie tylko prowadzili przygotowania i szkolenie ładowniczych, ale również sami uczestniczyli w treningu. " Instruktorzy mogą utrzymać swoją wysoką kondycję ogniową tylko poprzez nieustany trening. Strzelanie tego typu to typowe doskonalenie umiejętności ogniowych załóg czołgu Leopard" - podsumował major Michalski.

Tekst i zdjęcia: kpt. Artur Pinkowski

Strona główna  |  Linki  |  Kontakt  |  Napisz do nas