POŻEGNALNA WIZYTA

2 czerwca 2010 roku pożegnalną wizytę w Dowództwie Wojsk Lądowych złożył kończący swoją misję w naszym kraju Attache Obrony przy Ambasadzie USA w Warszawie pułkownik Richard Runner.

Wizyta była również okazją do wręczenia szefowi Sztabu Zastępcy Dowódcy Wojsk Lądowych generałowi dywizji Andrzejowi Malinowskiemu medalu "Legion of Merit". Został on przyznany generałowi Malinowskiemu, za jego służbę w ramach X zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Republice Iraku.

"Odczuwam wielki zaszczyt, że mogę wręczyć Panu Generałowi to odznaczenie, za Jego służbę w Iraku, gdzie tak dobrze dowodził ostatnią zmianą polskich żołnierzy. Jednocześnie przepraszam za pewne opóźnienie w jego wręczeniu, ale spowodowały to dość skomplikowane okoliczności, które uniemożliwiły nam wcześniejsze udekorowanie Pana Generała" - mówił pułkownik Runner.

Była to dla amerykańskiego attache wyjątkowa, bo pożegnalna wizyta w murach stołecznej Cytadeli i w Dowództwie Wojsk Lądowych. Po trzech latach pułkownik kończy swoją misję w Polsce. Żegnając oficera Dowódca Wojsk Lądowych generał dywizji Zbigniew Głowienka dziękował pułkownikowi Runnerowi za jego wkład w budowanie bardzo dobrych dwustronnych relacji. "Ostatnie trzy lata były okresem bardzo dynamicznej i bliskiej współpracy pomiędzy stroną amerykańską i polską, zwłaszcza na poziomie wojsk lądowych. To w największej mierze zasługa pułkownika Runnera. Poprzednio tak efektywna współpraca miała miejsce w latach 2001-2004, kiedy dowodziłem 1 Korpusem Zmechanizowanym. Wówczas rokrocznie odbywały się na naszych poligonach dwu- i wielostronne ćwiczenia" - wspominał Dowódca Wojsk Lądowych. Podkreślił, że ostatnie trzy lata to głównie współdziałanie w ramach misji realizowanych w Iraku i Afganistanie. Generał Głowienka bardzo mocno podkreślił osobiste zaangażowanie pułkownika Runnera, co przełożyło się na bardzo dobre relacje amerykańsko-polskie.

"Żegnam się z Polską z radością i ze smutkiem. Cieszę się, bo mam nadzieję, że przez ostatnie trzy lata udało mi się zrobić dużo dla zacieśnienia naszych wzajemnych relacji. Moje serce było zawsze z Waszymi żołnierzami, którzy byli w X zmianie w Iraku, a teraz są, już w ramach VII zmiany, w Afganistanie. Jest mi smutno, bo poznałem tu dwóch wspaniałych dowódców - generała Gągora i generała Buka - których nie ma niestety wśród nas. Nie mogę osobiście się z nimi pożegnać i z tego powodu jest mi naprawdę smutno" - podkreślał pułkownik Runner. Poprosił jednocześnie generała Głowienkę, aby ten kontynuował plany, które rozpoczął jego poprzednik generał Tadeusz Buk. Wyraził także nadzieję, że jego współpracownicy oraz nowy attache obrony będą mogli liczyć na równie ciepłe przyjęcie w Polsce z jakim on sam spotykał się przez cały czas pobytu w naszym kraju.

Tekst: Jacek Matuszak
Zdjęcia: mjr Piotr Walatek

Strona główna  |  Linki  |  Kontakt  |  Napisz do nas