29 czerwca 2010 roku był dniem powrotu świętej pamięci plutonowego Pawła Stypuły z 2 Mazowieckiej Brygady Saperów, który zginął 26 czerwca wykonując zadanie w Afganistanie, do Ojczyzny. Nie tak wyobrażaliśmy sobie powitanie Pawła na ojczystej ziemi.
O godzinie 14.30 samolot Polskich Sił Powietrznych CASA przywiózł ciało bohatera misji afgańskiej z amerykańskiej bazy wojskowej w Ramstein na Lotnisko Wojskowe Okęcie w Warszawie.
Czekali na niego Jego najbliżsi: mama Ewa, dwaj bracia, siostra i ukochana Ania. Czekali również najwyżsi przełożeni żołnierza: Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał broni Mieczysław Cieniuch, Dowódca Wojsk Lądowych generał dywizji Zbigniew Głowienka, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych generał dywizji Edward Gruszka i dowódca 2 Mazowieckiej Brygady Saperów pułkownik Waldemar Zakrzewski oraz koledzy z 2 Brygady Saperów.
Trumna z ciałem świętej pamięci Pawła w asyście honorowej przyjaciół z 2 Brygady Saperów, wyniesiona z CASY, spoczęła na katafalku.
Minister Bogdan Klich, witając naszego bohatera, podkreślił Jego odwagę i determinację w wykonywaniu zadań. "Kapral Paweł Stypuła był dobrym żołnierzem; żołnierzem, który przynosił chlubę Polsce, naszemu kontyngentowi i całej Waszej rodzinie; o jego ofierze nie zapomnimy". Zwracając się do najbliższych poległego żołnierza, minister zapewniał o wsparciu, na jakie rodzina może liczyć od wojska.
Minister Obrony Narodowej w asyście Szefa Sztabu Generalnego, Dowódcy Wojsk Lądowych, Dowódcy Operacyjnego i Dowódcy 2 Mazowieckiej Brygady Saperów powitali bohatera z Afganistanu symboliczną wiązanką kwiatów, złożoną przy trumnie Pawła. Po krótkiej modlitwie, odmówionej przez dziekana Wojsk Lądowych księdza pułkownika Dariusza Kowalskiego i kapelana 2 Brygady Saperów, rodzina i najbliżsi Pawła podeszli do trumny witając Go w Ojczyźnie.
Przejmujące dźwięki "Ciszy" dopełniały nastroju przygnębienia, jaki towarzyszył wszystkim zgromadzonym na płycie lotniska.
Dowódca 2 Mazowieckiej Brygady Saperów pułkownik Waldemar Zakrzewski przekazał rodzinie Pawła jego rzeczy osobiste i emblematy jednostek, z którymi poległy służył w Afganistanie. Zapewniając rodzinę naszego bohatera, że może liczyć na pomoc ze strony żołnierzy 2 Brygady pułkownik Zakrzewski obiecał: "Jednego możecie być Państwo pewni: pamięć o Pawle i jego bohaterskiej śmierci w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów nigdy nie zaginie".
Witaj Przyjacielu!
Cześć Twojej Pamięci!
Chwała Saperom!
***
Kapral Paweł Stypuła służył w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu od sierpnia 2008 roku. Był dowódcą drużyny saperów w plutonie 1 batalionu inżynieryjnego. To była jego pierwsza misja. Był kawalerem. Miał 26 lat.
Wszyscy, zarówno przełożeni, jak i koledzy bardzo ciepło wyrażają się o Pawle. Dowodzący nim od początku służby w brygadzie major Andrzej Kłopocki mówi wprost: "Wzór żołnierza i dowódcy. Spokojny i układny. Był bardzo dobrym specjalistą - saperem. Bardzo chętnie zgłębiał tajniki saperskiego rzemiosła. Pamiętam go, jako żołnierza z powołaniem, dla którego udział w misji miał być nowym źródłem saperskich doświadczeń."
Najbliżsi mu koledzy chorąży Robert Przygoda i starszy kapral Jerzy Majewski mówią o wielkich planach Pawła po powrocie z misji: o kupnie mieszkania i bliskim ślubie z ukochaną Anią, jak również planowanej karierze żołnierza zawodowego.
Chorąży Przygoda podkreśla: "Straciliśmy przyjaciela, kolegę, na którego wszyscy mogliśmy liczyć. Jak widać, do końca chciał pomagać i ratować innych."
Jurek Majewski podkreśla, że z Pawłem przyjaźnił się od wspólnego początku służby w brygadzie. "Paweł zawsze chciał wyjechać na misję. Planowaliśmy wspólny wyjazd do Afganistanu w VI zmianie ISAF. Nie udało się. Potem Paweł mi mówił, że przekaże mi VII zmianę. Pomimo, że jest to teraz niemożliwe, ja i tak na VIII zmianę pojadę. Muszę zobaczyć te miejsca."
Dowódca brygady pułkownik Waldemar Zakrzewski stwierdził: "Paweł zostawił w smutku nie tylko swoich bliskich: mamę Ewę, braci Jacka i Marcina, siostrę Małgorzatę i ukochaną Anię. Zostawił również całą saperską rodzinę, a naszym zadaniem jest wpisanie w chlubne tradycje brygady Jego bohaterskiej śmierci. Pamięć o nim wśród polskich żołnierzy nie może zaginąć. Zginął tak, jak żył: usiłując pomagać innym!"
Na specjalnym uroczystym apelu żołnierze 2 Mazowieckiej Brygady Saperów uczcili śmierć swojego kolegi minutą ciszy. Flaga pokryta czarnym kirem została opuszczona do połowy masztu.
|